Na czym smażymy: cooking spray.

19 Permalink 3

Jakiś czas temu jedna z Was pytała w komentarzach na czym smażymy. Najczęściej używamy oleju rzepakowego w areozolu, który pozwala na znaczne ograniczenie ilości zjadanego smażonego tłuszczu. Ja polubiłam go za to że jest niezawodny jeśli chodzi o omlety a dodatkowo niesamowicie wydajny. Ponieważ zużywamy dosłownie odrobinę, duże opakowanie oleju zostaje z nami nawet na ponad dwa miesiące! Wyżej na zdjęciu możecie zobaczyć warstwę jaka powstaje na patelni po rozpyleniu go – właśnie tyle potrzeba by składniki potrawy nie przywierały a omlety wyszły wręcz idealnie, nawet jeśli sama patelnia jest lekko zarysowana.

Dla wielu osób dużym plusem na pewno będzie ograniczenie kalorii. Ponieważ zużywamy odrobinę oleju, wiele producentów chwali się, że jedno psiknięcie to jedna kaloria;). Oczywiście to głównie chwyt marketingowy, ilość kalorii nadal zależy od tego ile ojeju wypsikamy na patelnię. Ceny bywają bardzo róże- od 15 do 25zł.

Takie oleje są na pewno bardzo wygodne a jeśli zmniejszymy ilość oleju używanego do smażenia, możemy dodać do diety więcej zdrowszych tłuszczów np lnianego.

Może też macie doświadczenia z takimi olejami? Na czym smażycie?

 

fitersl

 

 

 

Niżej coś, co ratuje nas zawsze, kiedy musimy zjeść obiad na mieście. W Krakowie na Paderewskiego w Korean Spoon możecie spróbować bibimbapu czyli mieszanki warzyw, mięsa lub tofu oraz ryżu z wybranym sosem. To zdecydowanie jedno z naszych ulubionych miejsc, które nigdy nie zawodzi. Czasem trzeba poczekać na dodatkową porcję mięsa, bo właścicielka każdy składnik przygotowuje na bieżąco i mięso nie czeka na zjedzenie dłużej niż godzinę:).

Każdy element dania (szczególnie warzywa przygotowywane na parze, kupowane na targu obok) są idealne i przepyszne a cały zestaw bardzo dobrze złożony pod względem dostarczenia nam niezbędnych makroskładników:).

Ostatnio ceny spadły i teraz za pudełko płacimy 21zł (mi wystarczy na 2 razy:). Ciągle mam zamiar przygotować takie połączenie w domu:D

 

Buziaki

A&L

 

 

 

fiekssa

19 Comments
  • Rose
    Październik 21, 2014

    A próbowaliście bibimbapu z wołowiną? bo chciałabym zamówić, ale nie wiem czy nie jest za tłusta…
    mój ulubiony jest z kurczakiem, a Wasze? 🙂
    dziękuję za to że jesteście :*
    pozdrawiam

    • Alina Rose
      Alina Rose
      Październik 22, 2014

      Jeszcze nie, jakoś nie chce ryzykować hehe (ja też wolę kurczaka), choć na pewno jest dobry:)

  • j
    Październik 21, 2014

    gdzie można kupić takie cudo?

  • Madzia
    Październik 21, 2014

    Witajcie! Chciałabym się od Was dowiedzieć jakie sklepy z eko żywnością/zdrową/zielarskie i w ogóle jakie sklepy możecie polecić, w których kupujecie żywność 😉 Będę w Krakowie w ten weekend i chciałabym porobić zapasy, a mieszkam na wsi, gdzie nie ma mowy o jakikolwiek inny sklep niż biedronka 😉 dziękuję bardzo :*

    • Maniana*
      Październik 22, 2014

      A ja też mam pytanie odnośnie polecanych sklepów ze zdrową żywnością ale tych internetowych…. może ktoś poleci jakiś sprawdzony e-sklep gdzie nie mają zbyt wygórowanych cen? Bedę wdzięczna.

      • Alina Rose
        Alina Rose
        Październik 22, 2014

        Ja najbardziej lubię sklep na Zamenhofa 1 oraz dwa na Krupniczej- naturalny sklepik (o ile dobrze pamiętam) oraz drugi, dalej koło siedziby Avon:)
        Całkiem fajny sklep jest też na Krakowskiej.
        Jeśli chodzi o te internetowe niestety nie mam pojęcia, bo w nich nie kupuję:(

  • agynesai
    Październik 21, 2014

    Jeśli nie znacie, to polecam gorąco Chimerę (tę część pod daszkiem, nie w piwnicach) na św. Anny, ja kocham ich soczewicę z soją, sezonowe tarty, sałatki z kiełkami i świeżo wyciskane soki (kiwi z natką pietruszki wygrywa) ;))

  • Pestka
    Październik 21, 2014

    O proszę, ale cudo! Nawet nie miałam pojęcia, że takie coś istnieje… 🙂

  • Zielpy
    Październik 22, 2014

    W sumie można samemu coś takiego zrobić z dowolnym olejem, wystarczy kupić taką butelkę z psikadłem 🙂

  • Anonim
    Październik 22, 2014

    Po co przepłacać? Ja po prostu przelewam olej do malutkiej filiżanki, lekko maczam w nim pędzel silikonowy, rozsmarowuje po całej patelni i gotowe. Efekt? Minimalna ilość oleju! Stosuję właśnie zwłaszcza do omletów, naleśników, zużywając kilka mililitrów oleju! Polecam 🙂

    • Lucky
      FitCouple
      Październik 23, 2014

      Świetny patent:)

  • magda
    Październik 26, 2014

    jestem niezmiernie ciekawa jak wygląda Twój trening na siłowni. na jakich sprzętach i ile minut. niedługo mam zamiar wejść w trening na siłowni, i coś czuję,że będę zagubiona w pierwszych tygodniach. ale wierzę,że przedstawisz mi swój czas spędzony na treningu, co na pewno bardzo by mi pomogło
    pozdrawiam

  • Kuba
    Listopad 27, 2014

    Super Olej, też przelewałem to psikaczy, lecz wtedy o wiele więcej kalorii to nas kosztuje. Pozatym taki olej nierafinowany ma niską temperature dymienia. Jedynym minusem Olei w sprayu jest zapach, ale w Cooking Spray Berkley, ten co trzymasz w ręku nie było tego zapachu na szczęście:)
    Powodzenia

  • A.
    Luty 28, 2015

    Trzeba pametać, ze te oleje w spreyu są bardzo niebezpieczne.
    We francji były juz dawno bo podajrze w latach 80′ dostępne ale szybko je wycofali z uzycia.
    Chodzi o to, ze na prostym przykładzie:
    kazdy kto rozpalał ognisko dezodrantem mogl zauwazyc ze czasem sie to zdarza sprey sie zapali i leci do otworu przez ktory wylatuje ciecz, wtedy moze sie dostac do srodka i rozsadzic butelke/puszke.
    Trzeba pamietac ze najniebezpieczniejszy jest przy kuchniach gazowych. przy ceramicznych czy indukcyjnych raczej( nigdy nic nie wiadomo) nic sie nie powinno stac. ale uwazajcie!
    kto bedzie prowadził tak swietnego bloga gdyby niedaj Boze cos sie stało?!
    pozdrawiam
    A.