Must Be The Muscle – Tylko Mięśnie!

Cześć!

Po paru dniach nieobecność związanych z natłokiem spraw prywatnych i zawodowych powracamy. Co się zmieniło w ostatnim czasie?
Przede wszystkim zmieniamy treningi. Polecamy to również wam. Nie możecie przyzwyczaić mięśni do jednakowego wysiłku przez długi okres czasu. Takie postępowanie może być powodem zatrzymania progresu. Polecamy trzymać się jakiegoś jednego planu przez okres załóżmy 3 miesięcy wprowadzając co tydzień czy dwa zmiany w kolejności wykonywanych ćwiczeń. Takie z pozoru mało znaczące modyfikacje mogą przynieść rewelacyjne rezultaty. Po tym dłuższym okresie warto przeanalizować własne cele, efekty ćwiczeń i ułożyć program na nowo.

Lucky:

U mnie aktualnie treningi są spontaniczne. Często jeszcze przed wejściem na siłownię dokładnie nie wiem, jakie ćwiczenia będę wykonywał. Mam oczywiście w głowie ogólny zarys tzn. jakie partie mięśniowe chciałbym ćwiczyć czy jaki rodzaj treningu wykonać. Dobór ćwiczeń i intensywność ich wykonywania zależą od samopoczucia danego dnia. Po skończeniu rozgrzewki wiem już dokładnie jak mój trening tego dnia powinien wyglądać. Następnie biorę się ostro do pracy!:)

Ostatnio typowy trening kulturystyczny zszedł na dalszy plan a dominują treningi z ciężarem własnego ciała, wydolnościowe, wzmacniające mięśnie przydatne np. w street workoucie. Postawiłem sobie na celu wykonywanie kilka standardowych ćwiczeń z tej dziedziny. Muszę nieco wzmocnić zaniedbywane wcześniej partie mięśniowe. Oczywiście takich zajawek miewam dużo podczas swoich przygód z ćwiczeniami.  Zawsze kiedy za jakąś się wezmę, muszę zrobić duży krok do przodu w aktualnej, zanim wrócę do poprzedniej lub po prostu zajawię się nową dziedziną. Tym oto sposobem próbuję uzyskiwać progres na różnych płaszczyznach będąc zawsze lepszy niż poprzednio.

Co wy sądzicie o wprowadzaniu takich zmian? Może lepiej byłoby skupić się tylko i wyłącznie na kulturystyce, street workoucie czy crossficie i po prostu być w tej dziedzinie najlepszym?

Myślę że mi osobiście zachowywanie takiej równowagi i nie wciąganie się maksymalnie w jedną dziedzinę wychodzi na dobre. Dzięki temu wyróżniam różne cele, (nie tylko te sylwetkowe) co daje mi ogromną radość i pozwala dostrzegać wiele innych bardzo pozytywnych efektów treningu. Często zaślepieni względami wizualnymi, sylwetkowymi (sezonowcy) zapominamy jak trening sam w sobie pozytywnie wpływa na nasze zdrowie czy umysł. Zahamowanie spalania tkanki tłuszczowej czy wzrostu bicepsa doprowadza wiele osób do rozpaczy. Często na tyle, że motywacja gdzieś zanika doprowadzając do ograniczenia czy nawet rezygnacji z treningu. Powracają dawne stare przyzwyczajenia a dotychczasowe ambicje ukrywają się w głębi naszej głowy.  Halo! A gdzie zdrowie, psychika, endorfiny, kondycja, sprawność, wytrwałość, satysfakcja? Zapomnieliście już o tym? Czy nie warto walczyć o resztę niż się poddać z jakiegoś błahego powodu? Gwarantuje wam, że walka o tą całą resztę w końcu doprowadzi Was do wymarzonego celu!

Nie ma czegoś takiego jak brak efektów treningu. Efekt jest zawsze tylko być może jesteśmy na tyle skupieni na danym elemencie, że w ogóle go nie dostrzegamy. Odbieramy sobie tym samym wiele powodów do radości.

 

13

12

Alina:

Ostatni raz trening zmieniałam niecałe dwa miesiące temu i były to głównie zmiany polegające na wprowadzeniu paru nowych ćwiczeń i serii łączonych. Miałam przyjemność przez chwilę trenować z Mają Dębską, startującą w Mistrzostwach Polski w Fitness Sylwetkowym. Właśnie przy okazji tych treningów udało mi się podpatrzeć parę ćwiczeń i nauczyć się jak wzmocnić tylny akton barków, który od dawna był moją słabą stroną. Troszkę zaniedbałam go na samy początku więc powoli nadrabiam zaległości.  Uzupełnienie treningu o serie łączone generalnie okazało się strzałem w dziesiątkę. Intensywność zwiększyła się na tyle że wreszcie byłam zadowolona z tego jak przebiega mój trening, czyli po prostu miałam dość:)

Ukoronowaniem tych wszystkich zmian był trening nóg, który podpatrzyliśmy u Michała Karmowskiego i odrobinkę zmodyfikowaliśmy tak, abyśmy mogli wykonywać go na naszej siłowni (klik). Tym sposobem jestem absolutnie zachwycona a wykroki z core bag’iem sprawiły, że nogi wreszcie ruszyły i przez pierwsze dwa dni omijałam schody jak mogłam:) Podobny system, też zainspirowany krótkim filmikiem na tym fanpage’u wykorzystywałam ostatnio w treningu bicepsa i tricepsa, wykonując super serie z ćwiczeniami które już wcześniej wykonywałam solo.

Strasznie wciągnęłam się również w ćwiczenia z TRX’em. W pewnym momencie był stałym elementem wykorzystywanym w większości moich treningów. Świetnie sprawdzał się przy ćwiczeniach na plecy, barki, pomagał w pracy nad przysiadami na jednej nodze i niestandardowych pompkach. Już po paru treningach udało mi się wzmocnić stabilizatory na tyle, że moje ręce nie trzęsą się jak szalone a dodatkowo naprawdę bardzo się męczyłam.

Przeglądając treningi i dzienniki w internecie trafiłam w końcu na coś, co bardzo mnie zainteresowało i wiedziałam że muszę to sprawdzić;) Trening Julii Fusieckiej (klik), który nie jest klasycznym splitem kulturystycznym, ale  treningiem full body strasznie mi się spodobał. Postanowiłam wypróbować go na własnej skórze i na razie za mną już 3 treningi, w trakcie których jeszcze uczę się aby wszystko dograć jak najbardziej płynnie, ogarnąć od strony taktycznej i zaadaptować do warunków w Platinium na Mogilskiej.  Musiałam też znaleźć parę zamienników ale póki co idzie całkiem nieźle, a tak duża zmiana sprawia że znów chodzę na siłownie z uczuciem jakbym zaczynała od początku. Po miesiącu zobaczymy jak z rezultatami.

 

Wreszcie udało się też dopiąć dietę i policzyć wszystkie węglowodany ukryte w różnych miejscach:) Niekontrolowane zostały wyłapane i zastąpione tymi dokładnie planowanymi, więc obecnie staram się ściśle trzymać planu. Muszę przyznać że bardzo odciążyło to mój rozkład dnia, bo posiłki na cały dzień przygotowuję rano za jednym zamachem. Parę wersji dziennego jadłospisu uwzględniło ulubione obecnie warzywa, czyli fasolkę i bób oraz ukochane borówki więc jestem szczęśliwa i  na razie nie mam potrzeby odstępstw. Zobaczymy jak będzie dalej:)

 

Tytuł pochodzi z najnowszego projektu Frontside feat. Rogucki – Ewolucja Albo Śmierć

Obejrzyjcie sami tutaj.

 

Pozdrawiamy!

A&L

 

 

 

 

 

 

15 Comments
  • Gabi
    Lipiec 4, 2014

    Bardzo przydatne informacje! Chętnie zobaczyłabym Wasz przykładowy jadłospis. Myślę, że wiele osób może cos podpatrzeć 🙂

  • Anonim
    Lipiec 4, 2014

    Tak! Też bym się ucieszyła z przykładowego jadłospisu i w ogole opisu aktualnej diety 😀

    • Lucky
      Lucky
      Lipiec 5, 2014

      Na pewno niebawem powstanie taki post. Pozdrawiamy!:)

      • Kika
        Lipiec 6, 2014

        Rowniez czekam na taki post 🙂

  • magda
    Lipiec 4, 2014

    bardzo dobre jest takie urozmaicenie bądź zmiana w kolejności ćwiczeń 🙂 a ja mam pytanko do was w sprawie izolatu ale to napisałam w poście o odżywkach (ostatni komentarz) i nie chcę tu zaśmiecać więc proszę o odpowiedź 🙂

  • Kruszynka
    Lipiec 6, 2014

    W przyszłym tygodniu będę po raz pierwszy na siłowni. Mam nadzieję, że będzie tam ktoś, kto poradzi mi co i jak 🙂

    • Lucky
      Lucky
      Lipiec 8, 2014

      Na każdej siłowni taki ktoś powinien być więc na pewno będzie i na twojej!:) Powodzenia.

  • agata r. ł. ;)
    Lipiec 6, 2014

    serie łączone na jedna partie mięśni wprowadziłam 2 tyg temu ale juz od kilku miesięcy nie robie przerw miedzy ćwiczeniami i dopiero dzięki temu odczuwam ze jestem zmęczona czyli jest pot i lubię to. 40 min intensywnego wysiłku i człowiek czuje ze wykonał kawał dobrej roboty. w przeciwieństwie do panów którzy opierają sie o maszyny i wydają w dyskusje i płoty 😉

  • Zosia
    Lipiec 8, 2014

    ostatnio przeczytałam kilka artykułów o tzw. „fat skinny” . W większości tych artykułów znalazłam porady, że aby poradzić sobie z problemem „chudego grubasa” trzeba porzucić treningi areobowe na rzecz siłowych. Co Wy o tym myślicie? Czy muszę porzucić moje ćwiczenia z Mel B i Rebeccą Loiuse aby wyrzeźbić ciało na rzecz ćwiczeń siłowych? Czy możecie mi polecić jakieś ćwiczenia siłowe, które mogą wykonywać w domu?

  • Justyna
    Lipiec 9, 2014

    Pytanie do Aliny – jakiej firmy masz rękawiczki (oraz jaki rozmiar) i czy je polecasz? Rozglądam się własnie za czymś nowym z wzmocnieniem na nadgarstki, bo moje obecne się zużyły, a miałam już jedną skuchę, bo okazały się okropnie niewygodne i robiły mi się odciski od sztangi itp.
    Pozdrawiam 🙂
    Justyna

    • Alina Rose
      Alina Rose
      Lipiec 10, 2014

      Olimp Hardcore Profi Wrist Wrap rozmiar S. Ja jestem z nich zadowolona. Nie mam dużego porównania z innymi rękawiczkami ale Lucky też je ma i też jest zadowolony. Pozdrawiamy;)

      • Justyna
        Lipiec 10, 2014

        Dzięki! Chyba je wezmę 🙂

  • Ewelina
    Lipiec 13, 2014

    Zapytam nieśmiało czym się Alinko zajmujesz? Wiem że prowadzisz jeszcze jednego bloga (uwielbiam go:)), ale tak pozatym? Może mnie to zmotywuje bardziej do działania bo ciągle wydaje mi się że nie mam na nic czasu;) studiuję dziennie i pracuję, ale staram się ćwiczyć regularnie ale przy sesji niestety sobie odpuściłam, na szczęście od jutra wracam do gry:) Buziaki dla Was!

    • Lucky
      Lucky
      Lipiec 15, 2014

      Choć Aliną nie jestem to pozwolę sobie odpowiedzieć. Alina jest grafikiem komputerowym:)

      • Ewelina
        Lipiec 15, 2014

        Super!:)