Fałszywi eksperci.

15 Permalink 7

Wiem, że wielu z Was, zarówno początkujących jak i bardziej zaawansowanych, bierze sobie do serca porady osób trzecich. Większość weryfikuje prawdziwość ich słów na miejscu. Jak? Najczęściej na  podstawie wyglądu lub ogólnego wrażenia, jakie dana osoba sprawia.

Tego posta stworzyłem, abyście przyjmowali porady osób nieznajomych z pewną dozą ostrożności. Unikniecie dzięki temu rozczarowania i wypalenia się na początku drogi z ćwiczeniami. Może informacje zawarte w tym tekście pomogą Wam poznać osoby którym warto ufać i unikać tych, sprawiających jedynie dobre wrażenie.

 

Fitness klub, siłownia to miejsca w których możemy poznać wszelakiej maści „ekspertów”.  Są to „Prawdziwi eksperci”,  od których wraz z Aliną wiele się nauczyliśmy. Są świetnymi partnerami do dyskusji, wymiany poglądów. Nadal będziemy czerpać z ich wiedzy. Branża fit jest na tyle rozbudowana  że nie ma takiego pasjonata, instruktora, trenera który znał by się doskonale na wszystkich jej dziedzinach. Zawsze znajdzie się jakaś osoba która może coś fajnego doradzić czy pokazać.

Są też  „Fałszywi eksperci”. Często jest to przypadkowy bywalec siłowni lub nawet osoba określająca się mianem trenera personalnego. O nich będzie mowa w dzisiejszym poście. Osoby te podzieliłem na dwa typy. Zapraszam do lektury.

 

1) Fałszywy ekspert  „profesjonalista”

2) Fałszywy ekspert amator

 

Pierwszy typ charakteryzuje się imponującą tężyzną fizyczną i wiedzą opartą na jej podstawie. Co to znaczy? Osobnik taki, dzięki nienagannej a często wręcz budzącej podziw formie fizycznej, chce „zdobyć” świat.  Jest pewny siebie i wierzy w nieomylność swoich teorii. Nawet nie pytany, często powtarza, że jest ‚naturalem’. Podobno, bo tak twierdzi, potrafi w krótkim czasie sprawić, że nasze marzenia sylwetkowe zostają osiągnięte. Przysparza mu to dużą liczbę słuchaczy, „fanów” bądź podopiecznych.

‚Mądrość ‚opiera nie na obiektywnej wypływającej z książek o anatomii, fizjologii sportu i badań wiedzy, ale  na nieobiektywnej wynikającej przede wszystkim z zasłyszanych informacji, katalogów odżywek, magazynów fitness i własnego doświadczenia.  Oczywiście nie mam tu na myśli tego, że doświadczenie nie jest ważne. Jest bardzo ważne, jeżeli jest mądrze wykorzystane i mądrze ugruntowane. Nie zagłębiając się za bardzo w podstawy teoretyczne nie będziemy mogli wyciągnąć obiektywnych wniosków z praktyki. Tak oto osobnik pierwszego typu wyciąga wiele błędnych wniosków i przekazuje je dalej w postaci złotych rad. Słuchacze, fani, bądź podopieczni przyjmują wszystko z jego ust niczym prawdę objawioną. Wierzą mu ponieważ imponuje im jego wygląd.

Zapytacie:  Skoro ma tak ogromne braki to jakim cudem zdołał zbudować taką sylwetkę?! Po pierwsze należy wziąć pod uwagę, że osobie takiej zazwyczaj nie przyświeca idea fit jako zdrowego stylu życia. Nic nie stoi dla niej na przeszkodzie aby sięgnąć po środki znacznie ułatwiające drogę do wyznaczonego celu sylwetkowego. Po drugie wystarczy, że posiada ‚senseja’, doświadczonego i obeznanego w temacie treningu, diety, suplementacji, dopingu którego rad będzie się słuchał. Widywałem niesamowite półroczne czy ba! nawet 3 miesięczne metamorfozy. Bez wnikania w szczegóły teoretyczne, trzymając się zaleceń mistrza przy dużej dawce samozaparcia, determinacji, poświęcenia w krótkim czasie może osiągnąć niesamowite efekty. Tak zbudowana sylwetka zapewne zachwyciłaby niejednego z nas.

Jak sami widzicie, takiej osobie na pewno nie można odmówić determinacji, poświęcenia, samozaparcia . Musiała się niemało natrudzić i wylać mnóstwo potu  na treningach. Pewność siebie, uważam za jak najbardziej pozytywną cechę, jeżeli nie przeradza się w arogancję. Taka osoba widywana na siłowni mogłaby wzbudzać we mnie podziw lub najgorzej obojętność. Ciężko trenuje, dobrze wygląda, nikomu krzywdy nie robi. Gorzej jeżeli ktoś taki ogłasza się samozwańczym guru i chce kształcić innych przekazując swoją „wiedzę” .

Istnieje duże prawdopodobieństwo że spotkacie go na swojej drodze. Co zrobicie? Czy skorzystacie z jego rad? A może poszukacie dodatkowych informacji i zweryfikujecie jego słowa? Często daje nadzieje innym, motywuje ich aby zaraz doprowadzić do zniechęcenia brakiem efektów a później obarczyć winą za ten stan.

 

Jak ktoś początkujący może poznać taką osobę?

 

– już na wstępie obiecuje niesamowite efekty w bardzo krótkim czasie

– na treningu każe kurczowo trzymać się określonej liczby powtórzeń. W innym wypadku zamiast rzeźby może wejść masa.

– często powołuje się na swoją formę jako dowód prawdziwości jego słów – motywuje to niezadowolonych z efektów słuchaczy,  podopiecznych do dalszego korzystania z jego rad.

– bez przyglądnięcia się nawykom żywieniowym poleca całą gamę odżywek i rozpisuje dietę

– swoje braki teoretyczne i praktyczne maskuję pewnością siebie, żartem, flirtem czy rozmową o „duperelach” podczas treningu

 

fit

 

Fałszywy ekspert amator to osobnik przepełniony wiedzą. Jego odpowiedzi na wszystkie pytania są wręcz książkowe. Książkową również wiedzę posiada o technice wykonywania ćwiczeń. Z naciskiem na -wiedzę- ponieważ w praktyce ma problem z „książkową” prezencją.

Na siłowni pojawia się raz na jakiś czas lub pomiędzy jednym a drugim melanżem. Oczywiście jest sportowcem ponieważ oprócz tego, że od czasu do czasu pojawi się na siłowni regularnie raz w tygodniu ustawia się z kumplami aby pograć w gałę. Nierzadko zła pogoda, dobra impreza czy meczyk w telewizji każą zostać w domu. Ale jak może to gra…regularnie. Ćwiczenia siłowe na dłuższą metę nie dają mu satysfakcji i szybką się nudzą. Gała czy też ładniej, piłka nożna jest urozmaiceniem oraz dodatkową nadzieją na uwidocznienie mięśni brzucha o które bez powodzenia walczy już ładnych parę lat. W teorii wie natomiast wszystko o redukcji, z chęcią dzieli się informacjami i poucza.

Lubi przekazywać swoją wiedzę drogą internetową. W cyberprzestrzeni krytykuje nawet trenerów i zawodników sportów sylwetkowych. Należy do renomowanej „Gildii Strażników Formy”. Skupia ona podobnych jemu ekspertów. Zajmuje się wypatrywaniem „błędów” technicznych osób ćwiczących. Ich główny obszar działań to internet. Pod filmikiem znanego sportowca, trenera wykonującego ciężkie przysiady zamieszcza „stopy bardziej na zewnątrz i kolana schodzą się lekko do środka. To zabójstwo dla Pana stawów!  (…) ” . Sam przysiadów nie robi bo ma wrodzone „problemy” z kolanami. Martwego ciągu również nie wykonuje bo boi się o plecy. Ale za to chętnie poucza wykonujących te ćwiczenia! Czyta, więc wie.

Doskonale -teoretycznie- zna się na diecie i suplementacji. Swoim słuchaczom bądź podopiecznym tłumaczy: „białko najlepiej 10 minut i 30 sekund po treningu, kreatyna 10 minut 11 sekund i 2 setne później i dwa razy dziennie bcaa. Koniecznie x firmy bo to najlepsze na rynku i najlepiej przyswajalne produkty. Inaczej organizm się nie zregeneruje prawidłowo. Żywienie zgodne z grupą krwi, 6 posiłków w równych odstępach czasowych! Słuchacze doskonale znają słowa okno anaboliczne, kortyzol i katabolizm. Pierwsze to marzenie, pozostałe koszmar. Wedle rad z niesłychaną dokładnością zwalczają te mięśniożerne demony.

Imponuje wiedzą, ale nie stosuje jej we własnym życiu. Nie wie że wiele informacji które wyczytał, w praktyce mają znaczenie minimalne lub żadne. Próbuje wdrażać wskazówki z książek w niezmienionej postaci do życia podopiecznych przez co niezmiernie komplikuje proste sprawy.

 

Jak ktoś początkujący może poznać taką osobę?

 

– nie umie przekazać swojej wiedzy w praktyczny sposób.

– wszystko co mówi wydaje się bardzo skomplikowane. Słuchacze lub podopieczni czują, że sami sobie nie poradzą i muszą cały czas być uzależnieni od jego wskazówek.

 

Reasumując,  nieraz pozory mylą. Jak to tylko możliwe weryfikujcie słuszność porad otrzymywanych od nieznajomych osób. Zanim komuś zaufacie na dłużej sprawdźcie kompetencje danej osoby. Nie dajcie się zbajerować i zmanipulować.

Pozdrawiamy A&L:) !!

 

fit2

 

15 Comments
  • "Andzia"-- Anja
    Wrzesień 27, 2014

    Świetny art;-))

  • paulina
    Wrzesień 28, 2014

    Hej,
    jakiej firmy są rękawiczki ze zdjęcia i ewentualnie gdzie można takie dostać?

    Pozdrawiam 🙂

    • Lucky
      Lucky
      Wrzesień 30, 2014

      Olimp Hardcore Competition Wrist Wrap 🙂

  • zz
    Wrzesień 29, 2014

    Ja mam pytanie odnośnie ekspertów – kogo z Fitness Platinium na Mogilskiej polecilibyście w sprawie konsultacji dietetycznej i ułożenia planu żywienia? Zbieram się żeby się z kimś umówić, ale nie wiem z kim, nie znam tamtejszej kadry… Byłabym wdzięczna za pomoc : )

    • zz
      Październik 5, 2014

      Widzę, że Lucky zagląda w komentarze, wiem też, że znacie FP na Mogilskiej, musi być więc jakiś inny powód, dlaczego nie chcecie mi odpowiedzieć. Może nie chcecie publicznie wskazywać kogoś z nazwiska? Jeśli tak, to może moglibyście odpowiedzieć na priv? Proszę, naprawdę mi zależy na odpowiedzi.

      • Alina Rose
        Alina Rose
        Październik 5, 2014

        Hm, ja polecam Mateusza, popytalam troche chłopaków i tez sa co do tego zgodni a Mateusz czesto pracuje z dziewczynami:)

      • ZZ
        Październik 14, 2014

        Dzięki za odpowiedź!

  • Marie
    Październik 4, 2014

    Bedac na silowni czesto naslucham sie rozmow takich profesjonalistow… 🙂 A potem chwytaja za ciezary i szarpia tak, ze az mnie boli jak na to patrze, mimo ze moja wiedza wcale jakas obszerna nie jest.

    PS. kaŻą chyba chciałeś napisać, a nie kaRZą bo to zmienia znaczenie słowa 🙂

    buziaki

    • Lucky
      Lucky
      Październik 4, 2014

      tak, rzeczywiście nie chodziło mi o karanie 😀 Dzięki!

  • Ania
    Październik 7, 2014

    Zamierzam wybrać się na siłownię, wykonuję teraz tylko treningi youtubowe 🙂 Wiem, że będę musiała się skontaktować z trenerem, którego znajdę w tej siłowni, ale chciałabym wiedzieć co mniej więcej mnie czeka. 🙂 Jestem osobą szczupłą, aczkolwiek tłuszcz gromadzi się w okolicach bioder i nóg. Moja sylwetka jest trochę nieproporcjonalna i chciałam zapytać, czy bardziej mam skupiać się na treningach siłowych, czy aerobowych. Boję się tego, że gdy będę trenowała nogi to zamiast z nich zrzucić to nabiorę o wiele więcej masy mięśniowej i efekt to dodatkowe centymetry 🙂
    Z góry dziękuję za odpowiedź 😉

    • Lucky
      Lucky
      Październik 12, 2014

      Ania o zbyt szybkie nabranie masy mięśniowej na nogach się nie bój. Nic się nie dzieje nagle i niekontrolowanie. Trening siłowy doskonale pomoże Ci w osiągnięciu celu. Czasami można mieć wrażenie że nogi po treningu siłowym nabierają objętości i grubną a po treningu aerobowym są chudsze. Dzieje się tak ponieważ trening siłowy powoduje, że do mięśni dopływa krew i nabierają one objętości. Jest to zjawisko tymczasowe. Żeby naprawdę urosły trzeba spełnić wiele wymogów i dużo bardziej się o to postarać. Trening aerobowy natomiast w pierwszej kolejności powoduje pozbywanie się wody podskórnej przez co nogi po takim treningu wyglądają smuklej. Nie ma to jednak nic wspólnego z utratą tkanki tłuszczowej. Cel utraty tkanki tłuszczowej można osiągnąć na wiele sposobów. Każdy rodzaj treningu może Ci w tym pomóc. Dobry trener oprócz treningu powinien podjąć temat nawyków żywieniowych.

  • ewelina
    Październik 10, 2014

    Ala, skąd t-shirt? świetnty!

    • Alina Rose
      Alina Rose
      Październik 12, 2014

      Nike, jest obecnie w sklepach:)

  • Marek
    Październik 15, 2014

    Bardzo ciężko znaleźć dobrego trenera, który rzeczywiście będzie miał poczucie odpowiedzialności za nasze zdrowie i efekty treningu. W końcu jednak dzięki poleceniu udało mi się trafić na takiego.

  • calyo
    Grudzień 12, 2014

    Hi! Świetnie to ujęliście, cała prawda o „instruktorach” po deregulacji 🙁 Pozdrawiam! 🙂